
o higienie używania smartfona
Odkąd skorzystałem z zaproszenia i wystąpiłem w podkaście „Bo czemu nie?”, w którym — w trakcie rozmowy — podzieliłem się zrzutem ekranu głównego swojego iPhone’a, dostałem nadzwyczajnie dużo (naliczyłem dwanaście; w moim świecie to mnóstwo) pytań o to, jak to zrobiłem i czemu ma to służyć:

Niektórym zacząłem nawet odpisywać, ale bardzo szybko uznałem, że to jest przecież tylko jeden element znacznie większej układanki i nawet jeśli ktoś zrobi sobie coś podobnego u siebie, to prawdopodobnie nie pomoże mu lub jej to tak, jak powinno. Zacząłem więc cofać się w swoim opisie — krok po kroku — do innych płaszczyzn i całego swojego procesu decyzyjnego, związanego z tym, jak wprowadzam technologię do swojego życia i jaką (lub nad czym) daję jej kontrolę.
Dla części z Was nie będą to całkiem nowe rzeczy. O niektórych mówiłem już podczas swojej prezentacji o produktywności na konferencji OFF Wedding w 2019 (!) roku (której nagranie wciąż możecie odsłuchać tutaj), a o innych wspominałem w przepastnym artykule o przejęciu kontroli nad powiadomieniami przy użyciu trybów Focus (o którym myślałem — ba, dałbym sobie rękę uciąć — że pojawił się tu przed rokiem, a tak naprawdę minęły już trzy…). Mimo to chciałem stworzyć tu, na tej stronie, jedno kompletne miejsce, do którego w przyszłości będę mógł odsyłać przy każdej rozmowie o rozproszeniach czy o świadomym i uważnym korzystaniu ze smartfona. A przy okazji pewnie nieco zaktualizuję wspomniane wyżej treści sprzed lat, zabierając Was w podróż po moich archiwalnych homescreenach i opowiadając, co robię, żeby bezwiednie nie dotykać telefonu, co robię, gdy już zdarza mi się go tak chwycić oraz co robię, żeby nie przepadać w aplikacjach, których zawartość nigdy się nie kończy.
ten artykuł jest dostępny tylko dla użytkowników z progu „zostaję na dłużej” and „jestem tu na poważnie” tiers
dołączmasz już konto? zaloguj się